Pamiętam te wszystkie wnętrza
Pamiętam do dziś moją pierwszą wycieczkę do Warszawy. Byłam chyba wtedy w trzeciej klasie szkoły podstawowej i wycieczka ta zrobiła na mnie ogromne wrażenie. Najpierw pojechaliśmy do teatru na sztukę dla dzieci o kopciuszku, ale w nowej, ciekawej aranżacji. Wnętrza teatru były ciemne i posępne. Na chwilę zapatrzyłam się na wystawę rekwizytów z innej sztuki i potem długo nie mogłam znaleźć mojej grupy. Do dziś pamiętam ten strach, który mi wtedy towarzyszył. Po tej sztuce wybraliśmy się na zwiedzanie Zamku Królewskiego. Wnętrza zamku były przepiękne. Te wszystkie obrazy, dzieła sztuki i rzeźby zrobiły na mnie piorunujące wrażenie. Mogłabym, co dzień odwiedzać Zamek Królewski, bardzo dobrze się tam czułam. Tamtejsze wnętrza były moim zdaniem takie przytulne i intrygujące zarazem. Teraz nawet myślę, że może w poprzednim życiu byłam jakąś księżniczką. Chociaż od tej wycieczki minęło ponad dwadzieścia lat, ja wciąż pamiętam emocje, które mi wtedy towarzyszyły. Chętnie powracam do tego pięknego miasta i odwiedzam te dobrze mi znane miejsca. Zawsze będę darzyć Warszawę wielkim sentymentem.